Trasa wodna w Sztolni Królowa Luiza już prawie gotowa!

24.05.2017

Z początkiem tygodnia rozpoczęło się zalewanie trasy wodnej w Sztolni Królowa Luiza. To kamień milowy dla tej inwestycji i jeden z finalnych etapów prac przed planowanym uruchomieniem Sztolni w całości dla ruchu turystycznego.

Odcinek wodny, czyli trasa przyszłego spływu łodziami w Sztolni ma długość ok. 1100 metrów. Kończy się w samym centrum Zabrza, gdzie turyści docelowo wpłyną do otwartej niecki basenowej, skąd opuszczą łodzie za pomocą specjalnie przygotowanego nabrzeża portowego.

– Napełnianie najprawdopodobniej potrwa od kilku do kilkunastu dni – wyjaśnia Bartłomiej Szewczyk, dyrektor Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu. – W pierwszej fazie odbywa się dzięki wodzie naturalnie napływającej do Sztolni. W dalszym etapie, w zależności od potrzeb Sztolnia będzie uzupełniana wodą z sieci wodociągowej – dopowiada dyrektor.

W kolejnych tygodniach Sztolnię czekają testy szczelności odcinka wodnego oraz wodowanie dwóch zestawów łodzi, które będą obsługiwały ruch turystyczny. Łodzie napędzane są silnikami elektrycznymi i mogą zabrać jednocześnie do 24 osób.

Okres wakacyjny zarezerwowany został dla testowego ruchu turystów w różnych wariantach tras, testów przepustowości, a także instalacji wyposażenia multimedialnego. Poziom zaawansowania najcięższych i najtrudniejszych robót górniczych oceniany jest na 95 proc.

Otwarcie całości Sztolni łącznie z odcinkiem wodnym przy pełnym obłożeniu ruchu turystycznego planowane jest na wrzesień. W Industriadę, 10 czerwca, Sztolnia będzie dostępna przedpremierowo – odwiedzający przejdą trasą „suchą” od szybu Carnall do szybu Wilhelmina.

– Kompleks Sztolnia Królowa Luiza, który już niebawem zostanie oddany do użytku w calości, jest największym tego typu obiektem w Europie, a droga wodna będzie najdłuższą tego typu podziemną trasą w Polsce. Cieszy mnie niezmiernie, że to właśnie w naszym mieście możemy się pochwalić tak znamienną spuścizną poprzemysłową, a przekształcenie jej w turystyczną atrakcję spotkało się z tak dużym zainteresowaniem odwiedzających zarówno z kraju, jak i z zagranicy. W Zabrzu pokazujemy kopalniane chodniki, ale i to, w jaki sposób rozwijała się myśl techniczna, co pozostawili po sobie nasi przodkowie. I to budzi zachwyt – stwierdza prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik.