Zabrze zajęło wysokie miejsce w rankingu "Kobiety Samorządu"

16.03.2017

Pismo samorządu terytorialnego „Wspólnota” opublikowało wyniki pierwszego rankingu „Kobiety Samorządu”. To zestawienie gmin, powiatów i województw pod względem wskaźnika feminizacji. Przekracza on 50 proc. w siedmiu miastach na prawach powiatu (w każdym z nich prezydentem jest kobieta). Na czele zestawienia znajduje się Warszawa (wskaźnik – 79 proc.). Zabrze zajęło wysokie 6. miejsce ze wskaźnikiem feminizacji 58 proc. Wśród województw śląskie uplasowało się na 9. miejscu ze wskaźnikiem feminizacji na poziomie 16,56 proc.

Andrzej Gniadkowski ze „Wspólnoty” zauważa, iż pań w organach stanowiących i wykonawczych samorządów stopniowo przybywa. Po wyborach w 1990 roku ich odsetek w gminach wiejskich ledwie przekraczał 9 proc., po 2014 roku był już niemal trzykrotnie wyższy. Coraz więcej kobiet piastuje stanowiska wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, co wiąże się z silną pozycją w lokalnym samorządzie. Ale tylko jedna kobieta jest marszałkiem województwa – lubuskiego. Jakie przyczyny się na to składają? Na to pytanie odpowiada właśnie ranking autorstwa Pawła Swianiewicza i Julity Łukomskiej, kierownika i adiunkta w Zakładzie Rozwoju i Polityki Lokalnej na Wydziale Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego.

Pierwszy ranking "Kobiety Samorządu" to zestawienie gmin, powiatów i województw pod względem wskaźnika feminizacji. Jak wyznaczono wskaźnik? Ponieważ systemy wyborcze są różne na różnych poziomach, autorzy rankingu musieli zastosować odmienne algorytmy obliczania końcowego wskaźnika feminizacji dla różnych jednostek samorządu.

Do wyliczenia wskaźnika zastosowano następującą metodologię:
1. W przypadku gmin bierzemy pod uwagę płeć wójta lub burmistrza oraz udział kobiet w radzie gminy, a oba czynniki mają tę samą wagę. Przykładowo, jeśli rada składałaby się wyłącznie z mężczyzn, ale wójt był kobietą, to wskaźnik feminizacji dla tej gminy wyniósłby 50 proc. Ale wójt kobieta i połowa kobiet w radzie daje wskaźnik na poziomie 75 proc. Zestawienie sporządziliśmy oddzielnie dla gmin wiejskich oraz miejskich (traktowanych łącznie z miejsko-wiejskimi);
2. W przypadku miast na prawach powiatu sposób obliczania jest zbliżony, ale tym razem wzięliśmy pod uwagę trzy czynniki: płeć prezydenta miasta (waga 50 proc.), udział kobiet w radzie (waga 40 proc.) i płeć przewodniczącego rady (waga 10 proc.).
3. W przypadku powiatów i województw algorytm bierze pod uwagę cztery zmienne: płeć starosty (marszałka) – waga 30 proc., udział kobiet wśród pozostałych członków zarządu – waga 20 proc., udział kobiet wśród radnych – waga 40 proc., płeć przewodniczącego rady powiatu (sejmiku) – waga 10 proc
Jakie są wyniki?

Wskaźnik feminizacji przekracza 50 proc. w siedmiu miastach na prawach powiatu (w każdym z nich prezydentem jest kobieta), na czele zestawienia znajduje się Warszawa (wskaźnik – 79 proc.). Najmniejszy udział kobiet zanotowano w Zielonej Górze. Stosunkowo najsilniej sfeminizowane są władze mniejszych miast. W więcej niż co dziesiątym wskaźnik feminizacji przekracza 50 proc., a we Fromborku sięga 87 proc. i jest to rekord wśród wszystkich jednostek samorządowych w Polsce. Ale i w tej kategorii znajdujemy dziewięć samorządów, gdzie kobiet we władzach nie ma wcale.

Najwięcej jednostek samorządu terytorialnego bez kobiet we władzach samorządowych odnaleziono wśród gmin wiejskich. Jest ich aż 31 (ok. 2 proc. wszystkich takich gmin), z tego ponad połowa znajduje się w Polsce wschodniej (woj. lubelskie, podkarpackie, podlaskie i świętokrzyskie). Ale wśród gmin wiejskich jest także 170 takich, gdzie wskaźnik feminizacji władz przekracza 50 proc., a w Dmosinie (woj. łódzkie) pokonał granicę 80 proc.

Pełna treść rankingu dostępna jest pod adresem:
http://www.wspolnota.org.pl/fileadmin/user_upload/Ranking/Ranking_kobiety_w_samorzadzie.pdf

To dobrze, że w województwie śląskim i kraju jest coraz więcej kobiet angażujących się w życie publiczne, działających na rzecz społeczności lokalnych oraz podejmujących ambitne i innowacyjne wyzwania służące nam wszystkim – komentuje wyniki rankingu "Kobiety samorządu" Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza. – Przed laty było ich znacznie mniej. Kiedy rozpoczęłam pracę na stanowisku prezydenta Zabrza ponad 10 lat temu, byłam jedynym prezydentem płci żeńskiej na Śląsku i jedną z niewielu w Polsce. Tymczasem dzisiaj jest nas więcej, na przykład panie rządzą Rudą Śląską, Piekarami Śląskimi, Jastrzębiem-Zdrojem, Łodzią czy Warszawą. Tak samo coraz liczniejsza jest grupa kobiet, które działają również w innych przestrzeniach, osiągając przy tym imponujące efekty. A dzięki swojej działalności, inspirują innych mieszkańców regionu, nie tylko panie, ale też panów – dodaje prezydent Zabrza.