75. rocznica wybuchu II wojny światowej

01.09.2014

1 września przy ul. Wolności 279 została odsłonięta tablica pamiątkowa poświęcona płk Łukaszowi Cieplińskiemu – „żołnierzowi wyklętemu”, który walcząc o Polskę niepodległą prowadził działalność konspiracyjną w Zabrzu w latach 1945 – 1947.

 

Uroczystości z udziałem władz miasta, kombatantów, służb mundurowych oraz młodzieży wpisują się w obchody 75. rocznicy wybuchu II wojny światowej.
– W obecnej sytuacji geopolitycznej słowa niepodległość i patriotyzm nabierają szczególnego znaczenia – powiedziała Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza – Pamiętajmy, że wolność nie jest nam dana raz na zawsze. Jest to dobro, które każdy z nas musi pielęgnować i dbać o nie. Nasza przeszłość naznaczona krwią zobowiązuje nas do dumy z polskiej kultury, tradycji i historii oraz do myślenia o zagospodarowaniu niepodległości nie tylko w każdym skrawku naszego kraju, ale także na płaszczyźnie wspólnej Europy. Do tego zobowiązują nas także sojusze międzynarodowe w ramach NATO.
Po odsłonięciu tablicy goście udali się do kina Roma, gdzie odbyła się projekcja filmu „Generał Nil” w reżyserii Ryszarda Bugajskiego.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   

        

ŻYCIORYS PŁK. ŁUKASZA CIEPLIŃSKIEGO
(źródło Instytut Pamięci Narodowej)

Łukasz Ciepliński „Pług"(1913–1951) – pułkownik, ur. 26 XI 1913 r. w Kwilczu. Rodzice, Franciszek i Maria, właściciele piekarni i sklepu kolonialnego, mieli ośmioro dzieci. W 1929 r. Ciepliński wstąpił do Korpusu Kadetów w Rawiczu. Po ukończeniu szkoły i zdaniu matury w 1934 r. kontynuował kształcenie wojskowe w Szkole Podchorążych Piechoty w Ostrowi Mazowieckiej – Komorowie. W listopadzie 1936 r. rozpoczął służbę w 62. pp w Bydgoszczy. Z czasem powierzono mu w pułku dowodzenie kompanią przeciwpancerną. Podczas napaści Niemiec hitlerowskich na Polskę we wrześniu 1939 r. odznaczył się w czasie bitwy nad Bzurą pod Witkowicami. Po przebiciu się do Warszawy walczył w jej obronie, a po kapitulacji uniknął niewoli. Podjął następnie próbę przejścia przez Węgry do Francji, gdzie odradzała się polska armia.
W 1940 roku Ciepliński związał się z konspiracją w Rzeszowie. Pełnił funkcję komendanta Obwodu ZWZ Rzeszów, a następnie od kwietnia 1941 r. był komendantem Inspektoratu Rejonowego ZWZ–AK Rzeszów. Po przekazaniu 1 marca 1945 r. inspektoratu (w likwidacji) swojemu zastępcy Adamowi Lazarowiczowi, Ciepliński pełnił istotne funkcje w Delegaturze Sił Zbrojnych, a następnie w Zrzeszeniu „Wolność i Niezawisłość". Przez jakiś czas przebywał w Krakowie, po czym przeniósł się do Zabrza, gdzie zamieszkał wraz żoną Jadwigą. Prowadzili sklep włókienniczo-galanteryjny. W 1947 r. Cieplińskim urodził się syn Andrzej. Po aresztowaniach kolejnych trzech Zarządów Głównych WiN-u, Ciepliński stanął w styczniu 1947 r. na czele czwartego, ostatniego ZG WiN (piąty zarząd był fikcyjną prowokacją aparatu bezpieczeństwa). Jego najbliższymi współpracownikami byli zaufani i sprawdzeni podkomendni z konspiracji akowskiej z Rzeszowszczyzny.
Efektywność pracy Cieplińskiego na różnych szczeblach kolejnych konspiracyjnych organizacji niepodległościowych była możliwa dzięki takim zaletom jego charakteru, jak stanowczość, punktualność i systematyczność. Był człowiekiem bardzo wymagającym w stosunku do siebie i podwładnych. W pogawędkach prywatnych towarzyszył mu miły uśmiech. Często widywano go pogrążonego w modlitwie w rzeszowskim kościele oo. Bernardynów. W obliczu beznadziejnej sytuacji kraju, okupowanego najpierw przez hitlerowskie Niemcy, później zaś przez Sowietów, gdy inni upadali na duchu, Ciepliński powtarzał często łacińską maksymę: Contra spem spero – „Wbrew nadziei – zachowuję nadzieję".
UB aresztowało go pod koniec listopada 1947 r. W niektórych okresach śledztwa Ciepliński był torturowany tak okrutnie, że na przesłuchanie wnoszono go na kocu. W następstwie bicia ogłuchł na jedno ucho. 14 X 1950 r. sąd skazał Cieplińskiego „na pięciokrotną karę śmierci, utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na zawsze oraz przepadek całego mienia". Sąd wyższej instancji 16 XII 1950 r. utrzymał wyrok w mocy, zaś prezydent Bierut decyzją z 20 II 1951 r. nie skorzystał z prawa łaski. Wyrok na Cieplińskim i jego towarzyszach z IV ZG WiN wykonano 1 III 1951 r. strzałem w tył głowy (katyńskim). Miejsce jego pochówku do dziś pozostaje nieznane. Po Łukaszu Cieplińskim pozostała niewielka ilość pamiątek. Do najbardziej wzruszających należą grypsy – listy do rodziny pisane w tajemnicy przed władzami więziennymi.