3 × TAK Metropolia !!!

18.11.2011

– Województwo śląskie potrzebuje silnej metropolii. Im bardziej będzie ona silna, tym mocniejsze będzie całe województwo – powiedział dziś w Katowicach marszałek województwa śląskiego, Adam Matusiewicz. Dodał, że dla obecnych mieszkańców Metropolii "Silesia” granice ich miast nie mają już takiego znaczenia, jakie miały dla ich ojców i dziadków. W Katowicach odbyła się dziś III konferencja z cyklu „Od miasta do metropolii” zorganizowana przez Górnośląski Związek Metropolitalny.

Przewodniczący GZM, Dawid Kostempski otwierając konferencję podkreślił, że dziś w Polsce istnieje pilna potrzeba wprowadzenia takich rozwiązań prawnych, które pozwolą skutecznie tworzyć i rozwijać metropolie. – W tym wszystkim nie jest wcale najważniejsza koncentracja władzy, tylko pragmatyzm oraz umiejętność dogadania się – podkreślał przewodniczący Kostempski. Przypomniał że Górnośląski Związek Metropolitalny był tworzony cztery lata temu w trudnych warunkach prawnych. Efekt tego jest taki, że dziś związek chcąc skutecznie działać musi stosować „ekwilibrystykę” prawną. – Mam nadzieję, że tego pragmatyzmu nam nie zabraknie. Jestem przekonany, że na Śląsku powstanie silna i sprawnie funkcjonująca metropolia – stwierdził prezydent Kostempski. W podobnym tonie wypowiadał się marszałek województwa śląskiego, Adam Matusiewicz. Przypomniał, że w ostatnim czasie śląskie miasta przegrały kilka prestiżowych rywalizacji o organizację międzynarodowych imprez kulturalnych i sportowych z innymi miastami liczącymi 600 – 700 tysięcy mieszkańców. Jego zdaniem działając w ramach sprawnej i silnej metropolii, śląskie i zagłębiowskie miasta byłyby faworytem. To dlatego zdaniem marszałka warto walczyć o silną metropolię.

Konferencja była dobrym pretekstem do porozmawiania o metropoliach w Polsce i na świecie. Dziś na całym świecie jest około 2 tysięcy obszarów metropolitalnych. Zarówno w nich, jak i w pozostałych miastach mieszka około 50 procent mieszkańców globu. W 2025 roku, czyli za kilkanaście lat w metropoliach i na obszarach miejskich mieszkać będzie 75 procent ludzi. –Musimy się przystosować do życia na obszarach miejskich – przekonywał dziś międzynarodowy ekspert ds. rozwoju metropolii, Greg Clark. Podkreślał, że metropolie na całym świecie zaczynają odgrywać coraz większą rolę. Mają więcej pieniędzy na zrównoważony rozwój, a przede wszystkim są bardziej rozpoznawalne w świecie, co przekłada się na większe zainteresowanie nimi przez inwestorów.

Jednak wbrew temu, co się powszechnie sądzi metropolie nie zawsze są skazane na sukces. Jeżeli nie mają właściwej strategii i pomysłu na rozwój, jeżeli nie radzą sobie ze zrównoważonym rozwojem i jeżeli nie są dobrze zarządzane, to nie stają się ośrodkami przyciągającymi biznes i ludzi. Takie problemy mają m.in. Berlin i Mediolan. – Kiedy władze niemieckie przenosiły stolicę z Bonn do Berlina, były przekonane, że w ślad za instytucjami rządowymi przeprowadzi się biznes oraz instytucje finansowe mające swoje siedziby m.in. we Frankfurcie, a tak się nie stało – podkreślał Clark. Podobnie jest z Mediolanem. Ponad 20 lat temu metropolia ta była zaliczana obok Paryża i Londynu do trzech najważniejszych w Europie. Dziś to już przeszłość, ponieważ Mediolan nie rozwiązał żadnego ze swoich problemów. Przedstawiając różne modele organizacji metropolii na świecie, Clark przekonywał, że jeżeli miasta tworzące metropolię nie poradzą sobie z rozwojem infrastruktury, jeżeli nie poprawią jakości życia, jakości świadczonych usług, zwłaszcza funkcjonowania komunikacji, to nie mają szans na skuteczne budowanie metropolii. Zdaniem Clarka nazwa metropolii nie eliminuje z życia nazw poszczególnych miast ją tworzących. Jest wręcz przeciwnie. Metropolia je promuje.

O konieczności tworzenia silnych metropolii przekonuje od dawna Unia Metropolii Polskich. – Metropolie to główne obszary rozwoju Polski i Europy – przekonywał dziś w imieniu Unii wiceprezydent Gdańska, Wiesław Bielawski. Jego zdaniem Unia Europejska zamiast budować Europę ojczyzn i regionów, powinna zająć się tworzeniem Europy metropolii. – Tylko taka Europa ma szansę na rozwój – przekonywał przedstawiciel Gdańska. Mówiąc o barierach i ograniczeniach w rozwoju metropolii w Polsce, wiceprezydent stwierdził, że podstawowe to ignorancja i biurokracja. – Oczekiwanie, że wszystkie problemy metropolii uda się rozwiązać na poziomie gmin, jest właśnie dowodem ignorancji – podkreślił wiceprezydent Gdańska. Odniósł się w ten sposób do wprowadzonej w 1998 roku reformy samorządowej. Unia Metropolii Polskich proponuje utworzenie w Polsce 12 obszarów metropolitalnych i 21 miejskich. Taka organizacja samorządu nie dość, że ograniczyłaby ilość powiatów z 379 do 249, to jeszcze mogłaby skutecznie, zdaniem Unii, przyczynić się rozwoju Polski.