Po miesiącu poszukiwań ROB odnaleziony!!!

24.10.2011

Byli we wszystkich miastach metropolii „Silesia”. Poznali wiele ciekawych miejsc i osób, a co najważniejsze poznali siebie. Przez prawie miesiąc ponad 90 osób z 22 drużyn w ramach I Metropolitalnej Gry Miejskiej poszukiwało ROBA, robota zaproszonego wraz z profesorem Andrzejem Rawą przez władze Metropolii „Silesia”. W końcu niesforny robot, po długich poszukiwaniach został odnaleziony.

Uczestnicy gry mieli do rozwiązania szereg zadań, na które odpowiedzi mogli znać mieszkańcy danego miasta lub pracownicy instytucji kulturalnych biorących udział w zabawie. – Dzięki grze poznaliśmy wielu ciekawych ludzi, przechodniów, których prosiliśmy o pomoc. Bardzo pomagał nam i wszystkich drużynom pan ochroniarz w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach – wspomniał przedostatni etap gry zespół SKADI. – Ostatni etap był trudny. Ale ogólnie było super – mówili przed ogłoszeniem ostatecznych wyników członkowie zespołu Solaris, który swoją nazwę zaczerpnął z powieści Stanisława Lema.

Konstrukcja gry pozwalała nie tylko na zdobycie wiedzy i zdrową rywalizację dla dorosłych, ale i zabawę, w której dzieci miały największą frajdę. To one martwiły się o losy ROBA i to je najbardziej zachwycił finał, w którym mogły zobaczyć odnalezionego ROBA i jego wybrankę. Ponieważ o wynikach nie decydował czas ukończenia etapu, rodzice chętnie zabierali swoje dzieci, a dziadkowie wnuki. Najmłodszą uczestniczką gry była trzymiesięczna Małgosia, córka Silesian Explorers.

Ostatni, finałowy etap rozpoczął się 22 października w Tychach na placu K.K. Baczyńskiego, skończył w Katowicach w restauracji „Oko miasta”. Emocje były spore. Ten etap mógł odmienić punktację. – Nie wzięliśmy udziału w dwóch etapach. Liczyliśmy, że może liderzy się dzisiaj nie pojawią. To dałoby nam szansę – przewidywali Poszukiwacze Wielbłąda. Na starcie pojawiły się jednak wszystkie zespoły z czołówki. Stawką było 2500 zł – główna nagroda I Metropolitalnej Gry Miejskiej.

Rywalizacja zespołów była zawzięta. Okazało się, że dwa z nich zajęły trzecie miejsce. Potrzebna była dogrywka. W niej najlepszy okazał się zespół Silesian Explorers i to on zajął 3 miejsce. Drugie miejsce przypadło zespołowi Bez nazwy. I Metropolitalną Grę Miejską wygrał zespół Solaris. – Zupełnie się nie spodziewaliśmy. Jesteśmy w szoku –mówili tuż po ogłoszeniu wyników członkowie zespołu. W nagrodę za zajęcie pierwszego miejsca otrzymali czek w wysokości 2,5 tysiąca złotych. – Czujemy niedosyt, niewiele nam brakowało do pierwszego miejsca. Choć na początku nie mieliśmy nadziei na wygraną. Po pierwszym etapie byliśmy chyba trzeci… od końca – przyznawali z kolei przedstawiciele zespołu Bez nazwy.- Jesteśmy bardzo zadowoleni. Ta gra zaimponowała nam rozmachem. Mamy teraz doświadczenie, poznaliśmy wszystkie miasta Metropolii. To była wspaniała przygoda – tak oceniali kończącą się właśnie I Metropolitalną Grę Miejską „Na tropie ROBA” członkowie zespołu Silesian Explorers.

I Metropolitalna Gra Miejska polegała na poszukiwaniu humanoidalnego robota ROBA, który wymknął się spod kontroli właściciela profesora Andrzeja Rawy. Profesor wraz z robotem ROBEM przybyli do Metropolii „Silesia” na zaproszenie Górnośląskiego Związku Metropolitalnego w związku z planowanymi obchodami szeregu rocznic ważnych dla metropolii. Najważniejsza z nich to zbliżająca się 100 rocznica urodzin pisarza Alfreda Szklarskiego, autora „Tomków” oraz kryminału dla młodzieży „Sobowtór prof. Rawy”.

Niestety po tygodniowym pobycie w Metropolii „Silesia” ROB ruszył w nieznanym kierunku i ślad po nim zaginął. Profesor Andrzej Rawa zwrócił się do uczestników gry o pomoc w poszukiwaniach. Ci odnaleźli ROBA po długich poszukiwaniach.