Zabrze przestrzenią rozwoju

Projekt stadionu przed terminem

05.05.2010

23 kwietnia, 7 dni przed ostatecznym terminem do siedziby firmy Stadion w Zabrzu Sp. z o.o. , Lider Konsorcjum GMT Sp. z o.o. dostarczył dwa egzemplarze ostatecznej wersji projektu budowlanego wstępnego.
 

– Do 30 czerwca br. firma GMT zobowiązana jest dostarczyć cztery pozostałe egzemplarze ostatecznej wersji projektu. To, że pierwsze dwa zostały dostarczone przed terminem rokuje, ze wszystko pójdzie zgodnie z planem i po 30 czerwca będziemy mogli występować o pozwolenie na budowę- powiedział Tadeusz Dębicki, prezes firmy Stadion w Zabrzu.

 


Wierzę w „Górnika”
Rozmowa w Małgorzatą Mańką-Szulik, prezydentem Zabrza

 

– Pani Prezydent, w Zabrzu awans do najwyższej klasy rozgrywkowej jest zawsze zauważany i doceniany. Czy już się Pani przygotowuje na awans „Górnika”?
 

Zawsze wierzyłam w ten awans i wierzę nadal. W minionym roku osobiście wręczyłam dyplomy i nagrody piłkarzom ręcznym „NMC Powenu” Zabrze, którzy wywalczyli awans do ekstraklasy i mam nadzieję, że w tym roku uhonorujemy piłkarzy „Górnika”.
 

– Miasto dzisiaj jest mniejszościowym udziałowcem w spółce i nie podejmuje kluczowych decyzji dotyczących „Górnika”.
 

Kiedy rozpoczynałam urzędowanie, 4 grudnia 2006 roku, miejska spółka MOSiR była większościowym udziałowcem „Górnika” Zabrze S.S.A. Pamiętam jak piłkarze siedzieli na korytarzu w urzędzie i czekali na spotkanie, by prosić o pomoc dla klubu, który przez wiele miesięcy zalegał im z pensjami. Zwróciłam się wówczas do radnych z propozycją dekapitalizowania klubu i wypłacenia tych należności. Zobowiązania sięgały jednak wielu milionów złotych i zadawałam sobie sprawę, że miasto w dłuższej perspektywie nie jest w stanie utrzymywać „Górnika”. Zwłaszcza, że prowadzenie sportu kwalifikowanego nie jest zadaniem gminy.
 

– Znalazła Pani nowego właściciela dla „Górnika”.
 

Dziś to brzmi jak pstryknięcie palcami, ale wówczas nie było to takie łatwe. Wiadomo, że na Śląsku nie znajdziemy nikogo, kto będzie gotowy wyłożyć odpowiednie pieniądze. Samo przejęcie klubu poprzedziły tygodnie rozmów, negocjacji, analiz. Z pomysłem, by zaproponować przejęcie Górnika TU „Allianz” przyszedł do mnie pan Ryszard Szuster. Koncepcje, które przedstawił, były bardzo rozsądne. Pierwsze spotkanie w Warszawie umówił pan poseł Jędrzej Jędrych. Wcześniej panowie rozmawiali już z prezesami Pawłem Danglem i Michałem Mulerem. Następnie zaczęły się nasze negocjacje. Bardzo trudne i długie.
 

– Jaka była zasadnicza linia sporu?
 

To nie był spór, ale raczej ustalenie pewnych szczegółów. Zgadzaliśmy się co do tego, że nowy właściciel będzie podejmował zasadnicze decyzje w klubie, po konsultacji z miastem, a miasto zajmie się modernizacją stadionu. Przypomnę, że jeszcze przed oficjalnym przejęciem pakietu kontrolnego „Górnika” w klubie decyzje podejmowała nowa rada nadzorcza z jej przewodniczącym Michałem Mulerem. Byłam wówczas za to krytykowana, a niektóre osoby doszukiwały się w tym jakieś afery, snując teorie spiskowe, że Allianz nie wpłacił go kasy klubu ani złotówki. Te decyzje były jednak łatwiejsze, bo ja nie ulegam tego rodzaju presji. Trudniej było ze stadionem. Ja nie mogłam podjąć „twardych” zobowiązań dotyczących modernizacji stadionu, bo jest to wieloletnia inwestycja wymagająca sporych nakładów, na które musi się zgodzić Rada Miejska. Wynegocjować należało zatem takie zapisy, które ja mogłam podpisać, a które równocześnie satysfakcjonowałyby Allianz. Ostatecznie w porozumieniu znajduje się paragraf mówiący o tym, że miasto podejmie starania zmierzające do zmodernizowania stadionu do 2012 roku, a jeśli się to nie uda, to Allianz będzie mógł sprzedać swoje akcje w „Górniku”.
 

– Wierzy pani w awans „Górnika”, ale czy nadal wierzy pani w jego powrót do grona czołowych polskich drużyn?
 

Poprzedzając podpisanie listu intencyjnego pomiędzy Zabrzem, a towarzystwem ubezpieczeniowym Allianz przeprowadziliśmy wiele analiz, które miały dać odpowiedź na to właśnie pytanie. Założyliśmy m.in., że Allianz będzie wykupywał reklamę na koszulkach „Górnika”. Postanowiliśmy zmodernizować stadion, tak by zwiększyć wpływy z reklam i biletów, wdrożyć metody szkoleniowe dające szanse za zarabianie na sprzedawanych zawodnikach. Po wprowadzeniu tych rozwiązań klub będzie finansowany na poziomie porównywalnym z najsilniejszymi w Polsce.
Powoli realizujemy ten plan. To dlatego modernizujemy stadion i inwestujemy w bazę treningową. W tej kadencji daliśmy pieniądze na budynek klubowy „Gwarka”, nowa płyta piłkarska ze sztuczną nawierzchnią powstaje na obiekcie „Walki”, poszerzamy także wybudowaną płytę ze sztuczna nawierzchnią, tak by miała pełny wymiar na Zaborzu. Dzięki temu jeszcze w tym roku będziemy mieli w Zabrzu aż trzy pełnowymiarowe płyty piłkarskie ze sztuczną nawierzchnią. Ponadto wybudowaliśmy dwa obiekty typu „Orlik” dla młodszych piłkarzy, kilkanaście boisk wielofunkcyjnych, utrzymujemy w dobrym stanie kilkanaście pełnowymiarowych trawiastych płyt piłkarskich, których mogą nam pozazdrościć niektóre kluby ekstraklasy. Powstają także kolejne klasy sportowe, utrzymujemy internat dla chłopców, którzy chcą się uczyć grać w piłkę. Krok po kroku realizujemy założone cele.
Strona finansowa to jednak nie wszystko. W sporcie potrzebne jest jeszcze szczęście, a jego nam zabrakło. Teraz zaczyna nam ono sprzyjać, co w parze z wysiłkami organizacyjnymi i zaangażowaniem wielu osób i środowisk musi przynieść spodziewane efekty. Wierzę w powrót wielkiego „Górnika”.